Hej~
Dzisiaj po szkole byłam w Pandemonium Tattoo i... zrobiłam sobie labreta. : D
Najpierw miał być vertical labret, ale mama się nie zgodziła więc zdecydowałam się na zwykłego labreta, ale i tak mi się podoba!
A Wy co o nim sądzicie? Pasuje mi? c:
wtorek, 28 maja 2013
niedziela, 26 maja 2013
Meet~
Hej~
Jak pisałam w poprzedniej notce, wczoraj byłam na meecie. Meet mangowców dokładniej. Spotkaliśmy się pod Manhattanem i powędrowaliśmy do Teatru Leśnego. Ogółem pogoda była nienajlepsza a w teatrze była jakaś próba koncertu więc się stamtąd szybko zmyliśmy. Potem poszliśmy do Galerii Bałtyckiej (jak zwykle), w której spotkałam moje dwie przyjaciółki Hachi i Nett. Bardzo się ucieszyłam, gdyż nie znałam prawie nikogo z towarzystwa, które przyszło na meet. ;__; Spotkaliśmy tam jeszcze innych mangowców, ale tamci nas olali więc pokręciliśmy się trochę po Galerii. Grupa rozerwała się na trzy części i musieliśmy siebie nawzajem szukać. ;__; Ach ci ludzie...
Później poszliśmy do parku przy Galerii. Było potwornie chłodno i nieprzyjemnie, ale czego się nie robi dla przyjaciół. Posiedzieliśmy tam trochę dopóki nie przylazł jakiś pijany facet. Zaproponował nam piwo... Niektórzy wzięli, ale ja prawdę mówiąc trochę się bałam tego mężczyzny. Miał już trochę na bani i cholera wie co mógłby nam zrobić. Szybko zwiałyśmy z powrotem do galerii i tam pokręciłyśmy się po sklepach.Razem z Hacią i Nett poszłyśmy do Heavy Duty, gdzie Nett chciała przymierzyć trzydziurkowe glany. Jeju jakie one były śliczne >_< Okazało się, że nie ma rozmiaru i musiała zamówić mniejsze... ;-;
Później wróciłyśmy (znowu) do parku i tam przesiedziałyśmy dobre parę godzin przy żelkach i ciastkach, opowiadając zabawne historyjki z dzieciństwa. Zaczęło znowu padać więc musiałyśmy zmykać z powrotem do Galerii. Poszłyśmy do KFC i zamówiłyśmy na spółkę kubełki frytek i skrzydełek. Ja jadłam tylko frytki, gdyż brzydzą mnie kości w mięsie, fuj. ;__;
Posiedziałyśmy tam chwilę, bo musiałam się już zbierać do domu. Robiło się ciemno i do tego wyszłam nie tym wyjściem co trzeba co skończyło się na obchodzeniu budynku dookoła. .__.
Ja geniusz...
Do domu wróciłam mokra i przemarznięta około 20.00 Nie żałuję tego wyjścia pomimo pierwszych paru godzin, które były okropne.
A tu kilka zdjęć z wczoraj.
(prawda, że słodkie? ;__;)
Komentujcie i dodajcie się do obserwatorów, proszę. ;__;
Jak pisałam w poprzedniej notce, wczoraj byłam na meecie. Meet mangowców dokładniej. Spotkaliśmy się pod Manhattanem i powędrowaliśmy do Teatru Leśnego. Ogółem pogoda była nienajlepsza a w teatrze była jakaś próba koncertu więc się stamtąd szybko zmyliśmy. Potem poszliśmy do Galerii Bałtyckiej (jak zwykle), w której spotkałam moje dwie przyjaciółki Hachi i Nett. Bardzo się ucieszyłam, gdyż nie znałam prawie nikogo z towarzystwa, które przyszło na meet. ;__; Spotkaliśmy tam jeszcze innych mangowców, ale tamci nas olali więc pokręciliśmy się trochę po Galerii. Grupa rozerwała się na trzy części i musieliśmy siebie nawzajem szukać. ;__; Ach ci ludzie...
Później poszliśmy do parku przy Galerii. Było potwornie chłodno i nieprzyjemnie, ale czego się nie robi dla przyjaciół. Posiedzieliśmy tam trochę dopóki nie przylazł jakiś pijany facet. Zaproponował nam piwo... Niektórzy wzięli, ale ja prawdę mówiąc trochę się bałam tego mężczyzny. Miał już trochę na bani i cholera wie co mógłby nam zrobić. Szybko zwiałyśmy z powrotem do galerii i tam pokręciłyśmy się po sklepach.Razem z Hacią i Nett poszłyśmy do Heavy Duty, gdzie Nett chciała przymierzyć trzydziurkowe glany. Jeju jakie one były śliczne >_< Okazało się, że nie ma rozmiaru i musiała zamówić mniejsze... ;-;
Później wróciłyśmy (znowu) do parku i tam przesiedziałyśmy dobre parę godzin przy żelkach i ciastkach, opowiadając zabawne historyjki z dzieciństwa. Zaczęło znowu padać więc musiałyśmy zmykać z powrotem do Galerii. Poszłyśmy do KFC i zamówiłyśmy na spółkę kubełki frytek i skrzydełek. Ja jadłam tylko frytki, gdyż brzydzą mnie kości w mięsie, fuj. ;__;
Posiedziałyśmy tam chwilę, bo musiałam się już zbierać do domu. Robiło się ciemno i do tego wyszłam nie tym wyjściem co trzeba co skończyło się na obchodzeniu budynku dookoła. .__.
Ja geniusz...
Do domu wróciłam mokra i przemarznięta około 20.00 Nie żałuję tego wyjścia pomimo pierwszych paru godzin, które były okropne.
A tu kilka zdjęć z wczoraj.
(prawda, że słodkie? ;__;)
Komentujcie i dodajcie się do obserwatorów, proszę. ;__;
sobota, 25 maja 2013
Deszczowy dzień. ;-;
Hej~
Jak można się domyśleć po tytule notki, dzisiaj w Gdańsku caaały czas pada i jest zimno. . _ .
Jestem umówiona ze znajomymi na meet w Teatrze Leśnym i chyba nic z tego nie wypali.
Pewnie jak zwykle wylądujemy w McDonaldzie. .__.
No cóż, pogoda zawsze zrobi na złość.
Później postaram się wrzucić jakieś zdjęcia z meetu. c:
O a tu macie moją brzydką mordę. ;-;
Jak można się domyśleć po tytule notki, dzisiaj w Gdańsku caaały czas pada i jest zimno. . _ .
Jestem umówiona ze znajomymi na meet w Teatrze Leśnym i chyba nic z tego nie wypali.
Pewnie jak zwykle wylądujemy w McDonaldzie. .__.
No cóż, pogoda zawsze zrobi na złość.
Później postaram się wrzucić jakieś zdjęcia z meetu. c:
O a tu macie moją brzydką mordę. ;-;
środa, 22 maja 2013
DIY- koszulka pastel goth
Czego potrzebujemy?
-jednolita koszulka
-farba akrylowa i opóźniacz schnięcia
-pędzle
Mieszamy łyżeczkę farby i łyżeczkę opóźniacza. Malujemy napis 'meow' i czekamy do następnego dnia aż wyschnie. C: (moja jest jeszcze mokra )
Grzywka
Hej~
Od paru dni zastanawiam się nad moją fryzurą. Nie jest do końca taka jaka powinna być i prawdę mówiąc zaczyna mnie irytować. ;_;
Pomyślałam, że może dobrze byłoby ściąć grzywkę na wprost na całe czoło. A Wy co o tym myślicie? Bo nie mam już pojęcia co robić, a nie chcę potem jak debil zasuwać przez parę miesięcy. ;__;
Ta piosenka jest genialna.~~~
Od paru dni zastanawiam się nad moją fryzurą. Nie jest do końca taka jaka powinna być i prawdę mówiąc zaczyna mnie irytować. ;_;
Pomyślałam, że może dobrze byłoby ściąć grzywkę na wprost na całe czoło. A Wy co o tym myślicie? Bo nie mam już pojęcia co robić, a nie chcę potem jak debil zasuwać przez parę miesięcy. ;__;
wtorek, 21 maja 2013
Jestem kotem hehs.
Jezu jaki dzisiaj zjebany dzień. Od rana boli mnie brzuch. .__.
Poszłam na oddział w nowych soczewkach i muszę powiedzieć, że są naprawdę wygodne. c:
Nie bolą mnie oczy ani nic. Wiadomo, że je czuć na oczach, bo w końcu to obce ciało na gałce ocznej, ale nie uwierają tak jak moje poprzednie, po których miałam chore jedno oko. DDD:
Jezu jaki mój piesek jest śliczny. ;w;
Dzisiaj był u fryzjera dla piesków i w końcu przypomina psa, a nie jak wcześniej małą białą kulę włosów. XD
Tak byłam dzisiaj ubrana
Poszłam na oddział w nowych soczewkach i muszę powiedzieć, że są naprawdę wygodne. c:
Nie bolą mnie oczy ani nic. Wiadomo, że je czuć na oczach, bo w końcu to obce ciało na gałce ocznej, ale nie uwierają tak jak moje poprzednie, po których miałam chore jedno oko. DDD:
Jezu jaki mój piesek jest śliczny. ;w;
Dzisiaj był u fryzjera dla piesków i w końcu przypomina psa, a nie jak wcześniej małą białą kulę włosów. XD
Tak byłam dzisiaj ubrana
poniedziałek, 20 maja 2013
Soczewki Angel Color
Hej.
Dzisiaj doszła do mnie paczka z soczewkami ANGEL COLOR ze sklepu Geooptica
Miałam je tylko parę minut na oczach, ale przyznam, że jestem z nich w miarę zadowolona.
Mają ładny kolor, są fajnie napigmentowane i dobrze się prezentują na oczach.
Nie wiem jeszcze jak z wygodą gdyż po paru minutach użytkowania ciężko coś stwierdzić. Mam nadzieję, że będą wygodniejsze niż te z Crazy Lens.
Dzisiaj doszła do mnie paczka z soczewkami ANGEL COLOR ze sklepu Geooptica
Miałam je tylko parę minut na oczach, ale przyznam, że jestem z nich w miarę zadowolona.
Mają ładny kolor, są fajnie napigmentowane i dobrze się prezentują na oczach.
Nie wiem jeszcze jak z wygodą gdyż po paru minutach użytkowania ciężko coś stwierdzić. Mam nadzieję, że będą wygodniejsze niż te z Crazy Lens.
Moje oczy naturalnie są niebieskie, ale nie przeszkadza to w uzyskaniu pożądanego efektu brązowych oczu. ^^
A wy co o nich sądzicie?
niedziela, 19 maja 2013
Czym nie rozjaśniać włosów?
Hej~
Szaleję dzisiaj z tymi notkami, wiem. XD
Ta notka będzie poświęcona rozjaśnianiu włosów gdyż miałam nie lada przygody z moimi.
Od dawna marzyłam o pięknym morskim kolorze włosów. W końcu postanowiłam spełnić to marzenie i zaczęłam działać. Kupiłam rozjaśniacz firmy Delia.
Zdecydowanie go odradzam. Wystrzegać się go jak ognia!
Po nałożeniu go na włosy zrobiła mi się okropna skorupa i szybko musiałam go zmywać. Na szczęście nie było problemu z płukaniem, ale na środku głowy miałam rudy pasek....
Czarne włosy z rudym paskiem na środku genialnie wyglądały....
Następnego dnia kupiłam rozjaśniacz firmy Syoss.
Po zastosowaniu tego rozjaśniacza moje włosy miały rudawy kolor z czerwonymi końcówkami i żółtymi odrostami. Na szczęście pod moją grzywką nie było tej żółci widać.
Skończyło się na wizycie u fryzjera i zdejmowaniu koloru z włosów. Przemęczyłam się 5 godzin na fotelu, ale nie żałuję. Po nałożeniu niebieskiej pianki włosy miały turkusowo-zielony kolor z przebłyskami niebieskiego. Nie do końca odpowiadał mi ten kolor więc parę dni później użyłam tonerów La Riche.
Kolor wyszedł przepiękny, ale niestety włosy farbują wszystko co możliwe. Meble i ubrania są również takiego koloru...
Mało co nie zostałam zamordowana przez rodziców co skończyło się decyzją o zmianie koloru. ;______;
Niestety teraz muszę zmyć kolor zielony z włosów i rozjaśnić do bieli. (moje odrosty w kolorze ciemny blond niezbyt ładnie wyglądają przy zielonym <'3)
Szaleję dzisiaj z tymi notkami, wiem. XD
Ta notka będzie poświęcona rozjaśnianiu włosów gdyż miałam nie lada przygody z moimi.
Od dawna marzyłam o pięknym morskim kolorze włosów. W końcu postanowiłam spełnić to marzenie i zaczęłam działać. Kupiłam rozjaśniacz firmy Delia.
Zdecydowanie go odradzam. Wystrzegać się go jak ognia!
Po nałożeniu go na włosy zrobiła mi się okropna skorupa i szybko musiałam go zmywać. Na szczęście nie było problemu z płukaniem, ale na środku głowy miałam rudy pasek....
Czarne włosy z rudym paskiem na środku genialnie wyglądały....
Następnego dnia kupiłam rozjaśniacz firmy Syoss.
Po zastosowaniu tego rozjaśniacza moje włosy miały rudawy kolor z czerwonymi końcówkami i żółtymi odrostami. Na szczęście pod moją grzywką nie było tej żółci widać.
Skończyło się na wizycie u fryzjera i zdejmowaniu koloru z włosów. Przemęczyłam się 5 godzin na fotelu, ale nie żałuję. Po nałożeniu niebieskiej pianki włosy miały turkusowo-zielony kolor z przebłyskami niebieskiego. Nie do końca odpowiadał mi ten kolor więc parę dni później użyłam tonerów La Riche.
Kolor wyszedł przepiękny, ale niestety włosy farbują wszystko co możliwe. Meble i ubrania są również takiego koloru...
Mało co nie zostałam zamordowana przez rodziców co skończyło się decyzją o zmianie koloru. ;______;
Niestety teraz muszę zmyć kolor zielony z włosów i rozjaśnić do bieli. (moje odrosty w kolorze ciemny blond niezbyt ładnie wyglądają przy zielonym <'3)
Czym jest pastel goth?
Stwierdziłam, że na początek warto by powiedzieć czym jest pastel goth.
Otóż jest to styl polegający na łączeniu słodkich ubrań, dodatków np. różowych, fioletowych, pastelowo-niebieskich, miętowych itp. jak i również mrocznego stylu gotyckiego.
Niestety nie jest to zbyt popularny styl w naszym kraju, a szkoda, bo sądzę, że jest bardzo ciekawy.
Ubrania:
Połączenie jak wcześniej wspomniałam uroczych, dziewczęcych rzeczy typu sweterki, koronki, kokardki w jasnych kolorach z np. czarnymi spódniczkami, legginsami w różne ciekawe
popularne motywy:
-krzyże
-czaszki
-napisy typu "dead" "meow" "cute"
-wybielone ubrania
-gałki oczne
-koty
-zombie
-galaktyka
Akcesoria:
-kokardki
-kołnierzyki
-obroże
-łańcuchy
-pieszczochy
-kolorowe bransoletki
-zabawne okulary
-peruki
-opaski z ćwiekami bądź kwiatami
-zakolanówki
-rajstopy z kościotrupimi wzorami
Włosy:
-białe
-platynowy blond
-różowe
-niebieskie
-zielone
-fioletowe
(oczywiście nie jest to wymagane, nikt Ci nie każe niszczyć włosów, a zawsze zostają peruki XD ^^)
Makijaż:
-w stylu gyaru bądź lolita
-mocny, ciemny, oczy bardzo podkreślone
-sztuczne rzęsy i soczewki powiększające oczy również są bardzo popularne
-bardzo jasna karnacja
Buty:
-creepersy
-inne platformy
-glany
-w stylu lolita
-trampki również mogą być
-glany
-martensy
Mam nadzieję, że trochę rozjaśniłam wasze myśli i słysząc "pastel goth" nie będziecie mieli miny kota srającego na pustyni (jezu ja poetka). XD c:
Otóż jest to styl polegający na łączeniu słodkich ubrań, dodatków np. różowych, fioletowych, pastelowo-niebieskich, miętowych itp. jak i również mrocznego stylu gotyckiego.
Niestety nie jest to zbyt popularny styl w naszym kraju, a szkoda, bo sądzę, że jest bardzo ciekawy.
Ubrania:
Połączenie jak wcześniej wspomniałam uroczych, dziewczęcych rzeczy typu sweterki, koronki, kokardki w jasnych kolorach z np. czarnymi spódniczkami, legginsami w różne ciekawe
popularne motywy:
-krzyże
-czaszki
-napisy typu "dead" "meow" "cute"
-wybielone ubrania
-gałki oczne
-koty
-zombie
-galaktyka
Akcesoria:
-kokardki
-kołnierzyki
-obroże
-łańcuchy
-pieszczochy
-kolorowe bransoletki
-zabawne okulary
-peruki
-opaski z ćwiekami bądź kwiatami
-zakolanówki
-rajstopy z kościotrupimi wzorami
Włosy:
-białe
-platynowy blond
-różowe
-niebieskie
-zielone
-fioletowe
(oczywiście nie jest to wymagane, nikt Ci nie każe niszczyć włosów, a zawsze zostają peruki XD ^^)
Makijaż:
-w stylu gyaru bądź lolita
-mocny, ciemny, oczy bardzo podkreślone
-sztuczne rzęsy i soczewki powiększające oczy również są bardzo popularne
-bardzo jasna karnacja
A to moje włosy, teraz mają zdechły zielonkawy kolor, ale planuję ponownie je rozjaśnić do bieli choć i tak są bardzo zniszczone. ;-;
Buty:
-creepersy
-inne platformy
-glany
-w stylu lolita
-trampki również mogą być
-glany
-martensy
Mam nadzieję, że trochę rozjaśniłam wasze myśli i słysząc "pastel goth" nie będziecie mieli miny kota srającego na pustyni (jezu ja poetka). XD c:
New start
Witajcie,
Prawdę mówiąc długo się wahałam z powrotem na bloggera, ale jak widać nie wytrzymałam i znowu tutaj jestem!~
Na tym blogu będę publikować stylizacje a'la pastel goth, może jakieś porady, makijaże albo diy.
No cóż, zobaczy się.
Czekajcie na następną notkę, a ja tymczasem idę coś pokombinować z ubraniami!~
śliczne włoski. ;_;
Prawdę mówiąc długo się wahałam z powrotem na bloggera, ale jak widać nie wytrzymałam i znowu tutaj jestem!~
Na tym blogu będę publikować stylizacje a'la pastel goth, może jakieś porady, makijaże albo diy.
No cóż, zobaczy się.
Czekajcie na następną notkę, a ja tymczasem idę coś pokombinować z ubraniami!~
śliczne włoski. ;_;
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)















